FANDOM


Jan Łoś Jan Ł. (bo RODO[1]) ps. Jan Euborodo, Jan Rodo, Jan Rodowicz, RODOdendron, Jan Judasz – postać zajmująca coraz silniejszą pozycję w Uniwersum Szkolnej 17, kandydat do zastąpienia Majora Suchodolskiego jako partner i niewolnik przewodniczącego, syn Teresy Korol. Okuratny i pracowity białostoczanin, niestety bezdomny i bezrobotny[2] (jak stwierdził, mieszka gdzie się da). Pochodzi z dzielnicy Antoniuk. Jest mańkutem. Jego nazwisko nie jest zbyt często wymawiane ze względu na RODO, bywało też początkowo mylone z różnymi gatunkami zwierząt. Początkowo był znany z posiadania bujnego wąsa, na początku maja 2019 postanowił się go pozbyć.

Wystąpienia w uniwersum

Wystąpił w serii filmów redaktora Niemieckiego w październiku 2018 r., gdzie w wywiadzie z Przewodniczącym rozmawiał o egzystencji, życiu, problemach społecznych i polityce lokalnej, krajowej i światowej. Prawie pół roku później, w trakcie trwania afery oplowej, 9 marca 2019 roku Prezydent wygłosił na filmie przemowę, w której prosi go o zamieszkanie w jego domu w miejsce Majora. Jan odpowiedział na wezwanie po 3 dniach. 12 marca 2019 pojawił się w pałacu bożym jako prawdopodobnie przyszły współlokator. Dzień ten rozpoczyna Erę Łosiową. Major był z tego powodu wyraźnie zakłopotany. 13 marca, czyli dzień po castingu na lokatora, robił porządki z Przewodniczącym przy obejściu (drewno, sprzątanie), przez co w jedną dobę wykonał na Szkolnej więcej pracy niż Major przez dotychczasowe 3,5 roku pasożytnictwa. Ze względu na bujny wąs i powiązania Knura z Piłsudskim, istnieją jeszcze niepotwierdzone teorie, mówiące że Jan Łoś to podróżnik w czasie lub sam Piłsudski mający za zadanie odszukać swojego prawnuka, choć nie brakuje opinii, iż to hetman Janusz Radziwiłł. Możliwe, że posiada niepolskie korzenie na co wskazuje jego drugie, tajne nazwisko - Euborodo, zdradzone przez Krzysztofa pod przykrywką Ł. bo RODO. Kariera Ł. na Szkolnej nie potrwała długo, gdyż został spierdolony ze stanowiska po libacji z Kononowiczem i zezgonowaniu na środku pokoju.

Powrócił on jednak jak Feniks z popiołów, gdy Konon zdał sobie sprawę, że nie ma nikogo do roboty. Bohater pojawił się raz jeszcze na posesji Knura 12 kwietnia 2019, gdy ten razem z fanami próbował wymienić akumulator do swojej świeżo zakupionej Zielonej Asterki. Euborodo w stanie wysokiej euforii olkoholowej próbował wspomóc Prezydenta Bożego ciepłym słowem i został za to zrugany oraz wygoniony do roboty na podwórku. Według relacji Strusia, Knur szukając niewolnika do cięcia drewna mami Jana Ł. zapłatą za pracę w formie wódki. Opowiedział również, że tego dnia pijany Jan prowokował go i obrażał, dlatego w akcie desperacji uderzył go jeden raz "z prawej" podnosząc "lewą", po czym kazał Krzyśkowi wyprosić go z Belwederu. Łoś Ł. ponownie po koniec kwietnia pokazał się w rezydencji. Podczas lajta występował z Majorem i dał mu imieninowego buziaka w policzek (afera buziakowa) oraz pojawił się na innym filmie z gryla bożego, gdzie smacznie jadł sobie wybory wędliniarskie.

W czasie wojny meksykańsko-warmińskiej zmieniał strony konfliktu ostatecznie pozostając wiernym Krzyśkowi. Na początku maja 2019 Biuro Interwencji Obywatelskich odwiedziło jego rodzinny dom na Bojarach, by pomóc jego starej schorowanej matce i bratu w walce o lepszy byt.

Kariera zawodowa

Dawniej pracował w Przemysłówce jako murarz - tynkarz. Pracę stracił, ponieważ firma padła. Pracował również u prywaciarzy jako ociepleniowiec, ale oni kantowali przy wypłacie. Dawali po 50 zł tygodniowo. Umie rąbać drzewka. Chciałby mieć rentę, emeryturę lub jakiś zasiłek dla bezrobotnych. Nie korzystał z pomocy MOPR. Był zarejestrowany w PUP.

Aktualnie zbiera makulaturę i złom. Posiada prawo jazdy kategorii B i T.

Nałogi

Jak stwierdził, pije 2 - 3 piweczka dziennie. Na prośbę przewodniczącego mógłby przestać spożywać piwo "ale to nie automatycznie". Na pytanie przewodniczącego, czy chce iść na terapię od alkoholu stwierdził "tzn. od piwa? To chyba nie jest taka zbytnio terapia". "Piwo można wypić, bo piwo jest zawsze do obiadu". Jednakże w rozmowie z majorem stwierdził "setkę to ja co dzień prawie wypijam".[3]

Życie prywatne

Urodzony w Grajewie, wychowany w Kożuchach Wielkich pod Giżyckiem. W Białymstoku mieszka od 2000 r. Ukończył szkołę OHP w Białymstoku. Posiada matkę, brata i ojca. Ojciec się "oddzielił się, jak to się mówi" i ma swoje gospodarstwo 4 km za Szczuczynem. Honorowy krwiodawca - oddał 35 litrów krwi. Nosi numer buta 42 lub 43 w zależności od tego czy spuchnie czy nie. Mieszka w małym mieszkaniu własnościowym w dzielnicy Bojary na ulicy Staszica z mamą Teresą oraz bratem Wiesławem, niestety spółdzielnia chcę wyeksmitować chorą matkę z mieszkania i przerobić mieszkanie na państwowe.[4]

Kawaler od urodzenia. Miał multum kobiet. "Jak to się mówi, za młodych lat to się przewalało". Mając kobietę pojechał na kontrakt. Po powrocie z kontraktu stracił kobietę. Spowodowane było to strajkiem komunikacji miejskiej w Białymstoku, na który przyjechali "wojskowi ludzie". "Ona zapoznała gościa i poszła z nim. Na dzień dzisiejszy jak znam ją ma trójkę dzieci". Kolejna kobieta była z Janem "dwa razy jakby w ciąży", ale poroniła i odeszła od Jana.

Upodobania kulinarne

Na śniadanie lubi jeść kanapkę z kiełbasą lub pasztetową i wypić kawę. Ewentualnie zjeść zupę chińską. Obiady jada zazwyczaj w barze "jak to się mówi mlecznym czy takim". Na obiad lubi zjeść zupę szczawiową, pomidorową, ogórkową i buraczki. Zgodził się z przewodniczącym że najzdrowiej zjeść na kolację zupę mleczną. Na kolację nie jada dużo, bo "na noc jak to się mówi, człowiek nie może się objadać". Bardzo lubi placki ziemniaczane "ale tyle że ja ich słodzę". Ponadto lubi też kaszę i ryż "jak to się mówi z sosem" lub mleczne zupy z ryżem. W filmie, gdzie był opłacany paprykarzem przez Warmianina, zapytany czy nie chciałby widelca odpowiedział że on lubi ogółem "jeść na bieżąco". Ponadto lubi musztardę, chrzan i czosnek. Jada też surową cebulę ("cebula to jak jabłko").

Poglądy polityczne

Zadowolony z sytuacji w Białymstoku. Uważa że wszystko idzie do przodu. Komunikacja miejska jeździ na czas. Według niego prezydent Truskolaski robi porządki. W wyborach w 2018 r. głosował na Platformę Obywatelską i Tadeusza Truskolaskiego.

Przypisy

  1. Kononowicz ubzdurał sobie, że RODO polega na tym, że nie można publicznie mówić nazwisk, stąd powstało zastąpienie nazwiska "Łoś" kwestią "Ł. bo RODO", od której powstały następne pseudonimy.
  2. Od 2010 roku
  3. http://www.youtube.com/watch?v=fspQbyKGBBg&t=1m14s
  4. https://www.youtube.com/watch?v=wQvXDoeZY_w

Galeria

Źródła